I kiedy wydaje Ci się już, że dasz radę zrobić kolejny krok naprzód...po tym jak postanowiłaś zmienić coś w swoim życiu, rzeczywistość puka do drzwi i przypomina o tym jak bardzo jesteś jeszcze słaba.
Głowa chce już wyjść z czarnej dziury, ale serce nadal tkwi w martwym punkcie . Mieć siłę się przeciwstawić, podjąć próbę walki."Chcieć"- nie zawsze znaczy- "móc"....niestety wiem jak to boli.
Załamanie dotyka nawet najtwardszych, a może właśnie tych pozornie silnych dotyka najbardziej?
Ludzie widzą w Tobie kogoś kto może wszystko: jest pewny siebie,otwarty na innych i beztroski...nie ma to jak stworzyć sobie maskę, aby nikt nie widział jak łatwo Cię zranić.
Jestem skałą ... każde uderzenie fali pozostawia niezatarty ślad ....
Skąd w człowieku pozornie tak pozytywnie nastawionym do świata, tyle bólu, niepewności i obojętności. Wypalenie...zmęczenie materiału, a może po prostu świadomość, że ciągle robię krok w tył. Potrzeba mi zrobić coś w końcu dla SIEBIE! Nie dla nich wszystkich, nie dla Niego...Kopnąć w tyłek całą destrukcyjną przeszłość i zrobić ogromny krok w przód!
"Kiedy zamiast złości pojawia się obojętność, to jest naprawdę koniec"

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz